Ostatnie wpisy
Zakładki:
1. Ciekawie po hiszpańsku!
2. Hiszpański
3. Hiszpania...
4. Ciekawscy... ;-)
5. Ciekawie...
6. Polacy w Hiszpanii
7. Pomocnik (różności)
Moje filmiki
Moje zdjecia
|
niedziela, 29 stycznia 2012
Gilí...
bo tak w naszych (czyt. polskich) slownikach ten wyraz wystepuje, a oznacza w jezyku potocznym oczywiscie: osobe ograniczona, tepa...czy glupia...Jednym slowem to hiszp. LELO czy TONTO...Wyraz niezmiernie popularny, sama go czasami stosuje (w moim wykonaniu...brzmi szczegolnie bo daje specjalny nacisk na "PO")...ale...Ale czy wiemy skad pochodzi?Oczywiscie, wiemy, ze GILÍ to nieco "ukulturalnione", mniej wulgarne: GILIPOLLAS, od skrotu ktorego wyraz ten pochodzi...Ale...skad sie on wziol? Historie wyrazu GILÍ...czyli GILIPOLLAS warto znac...chocby dlatego by tylko czytac hilipodźas...a pisac poprawnie: GILIPOLLAS ....a nie Ale do rzeczy... 1. Wyraz POLLA ma kilka znaczan...Tym razem jednak interesuje nas to stare, raczej juz przestarzale...znaczenie. To, ktore DRAE wymienia na 4 pozycji...a brzmi:
Sprawdz => TU! Czyli dziewczyne, mloda kobiete...corke... 2. Jesli wiec przestarzale...to cofnijmy sie do...XVIIw. Za czasow krolowania Filipa III i IV, zyl pewnien popularny arystokrata...BALTASAR GIL IMÓN DE LA MOTA. Pan ten mial coreczki...a ze byl bardzo popularny i wiele waznych funkcji w zyciu politycznym zajmowal (ponoc byl nawet prezydentem Madrytu...), gdy coreczki juz podrosly...Pan Gil wszedzie je ze soba zabieral.../Noz - widelec znajdzie sie mlodzieniec (POLLO) do ozenku z...(choc...) jedna...- to moje wolne mysli...Calkiem logiczne raczej.../ Ponoc coreczki pana Gila nie grzeszyly uroda...a i inteligencja tez u nich skapa byla... Gil wiec zawsze z corkami wszedzie chodzil... Mowiono/pisano wowczas...: Viene : GIL Y SUS POLLAS...GIL Y POLLAS... Czyli Idzie...Gil ze swoimi corkami....Gil z corkami... 3. Od tego czasu wiele wody uplynelo...Wyrazy sie polaczyly...Samotne Y w jez.hiszp. czyta sie I...wiec nie dziwi zmiana fonetyczna... Do dzis dotarl jeden wyraz: GILIPOLLAS Oczywiscie NIE oznacza Gila z corkami...tylko jak na poczatku napisalam, osobe ograniczona; tepa; glupia... Mam nadzieje, ze po lekturce tych slow...juz swiadomie bedziemy wskrzeszac Pana Gila i jego coreczki...i oczywiscie, ze juz nikt, nigdy nie popelni bledu w tym krotkim...i cietym slowie: GILIPOLLAS... czy jego skrocie: GILÍ... D L A C I E K A W S K I C H ! Choc GILIPOLLAS uznawane jest za (wulgarniejszy ale...) synonim takich wyrazow jak np. LELO, BOBO czy TONTO - to ma on jednak kilka waznych roznic... 1. Praktycznie zawsze ma...negatywne zabarwienie...Slowa BOBO i TONTO ( czy: TONTINA/TONTINO) - moga byc...cieple czy czule uzyte. GILIPOLLAS - NIE! 2. Wyraz ten ma jeszcze cos ciekawego... Jest to przymiotnik...(adjetivo)...ALE: Moze istniec samotnie...np: ¡GILIPOLLAS! I... co wg mnie wazniejsze...to:
Taki skromny i biedny wyraz...a tyle sie o nim rozpisalam...??? 8-O Mam jeszcze jedna rzecz w pamieci...i na mysli z tym slowem zwiazana...wiec moze kiedys...kiedys...Ale jesli juz bedzie...to pod innym tytulem...i w innym dziale...
piątek, 27 stycznia 2012
Wiesci...
Coz... Mecz Barcelona - Real Madrid....no...tu zostawie bez komentarza...choc mowi sie wieeele... Dobrze ponad 5,3 mln ludzi w H. - bezrobotnych...( Bagatela...22,8%) W 1,5 mln rodzin NIKT nie pracuje... Mlodzi - Ci z pokolenia najlepiej przygotowanych Hiszpanow...szukaja pracy...poza krajem...(gl. w Niemczech...) Nowy Rzad - kroi i okraja...oczywiscie zapewniajac, ze zastal sytuacje duzo gorsza, niz sie spodziewal...Taaa...Ci tez juz bajki opowiadaja...bo przeciez nikt, absolutnie NIKT ZP od dawna nie wierzyl wiec...skad to zaskoczenie??? Pogoda daje sie we znaki...W Madrycie slonecznie...i nieco zimno...ale zima juz w Hiszpanii JEST! Choc tu jeszcze nie doszla...- na cale szczescie... No i zupelnie swieza wiadomosc, jeszcze chrupiaca...: ...SPANAIR zbankrutowalo...Hmmm...Biletow juz kupic nie mozna...Pytanie, co z juz sprzedanymi skoro NAGLE od dzisiejszego popoludnia nie lataja? (przynajmniej z Madrytu...) Nie no...chyba zwine na pare (kilka) lat zakladke: De lo que se habla...
środa, 25 stycznia 2012
środa, 11 stycznia 2012
piątek, 06 stycznia 2012
Trzech Kroli
czyli juz wiadomo...6 stycznia na sniadanie... W moim przypadku - jak zwykle pol z kremem, pol z cabello de ángel (konfitura z dyni...)...tj. taki: W srodku oczywiscie..."niespodzianka"... Wszyscy z prezentami... A ulice juz od rana...ze smieciami...mimo fiesty.... Ciekawe jak bedzie wieczorem... Ah... No oczywiscie wszystko zamkniete...oprocz cukierni. Roscón de Reyes wszyscy dzis kupuja...smakuja... ;-)
niedziela, 01 stycznia 2012
Zyczenia noworoczne...
do wyboru:
1). He visto a 2). Hoy te he ingresado 366 días de buena suerte, alegría y felicidad en tu cuenta número 2012. Adminístralos que no hay pa más. ¡Feliz año! 3). Esta frase es una cajita de paz llena de alegría, envuelta con cariño, sellada con una sonrisa y enviada con un beso. ¡Feliz Año! | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||