| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
1. Ciekawie po hiszpańsku!
2. Hiszpański
3. Hiszpania...
4. Ciekawscy... ;-)
5. Ciekawie...
6. Polacy w Hiszpanii
7. Pomocnik (różności)
Moje filmiki
Moje zdjecia

CONTACTA con Una...

statystyka

niedziela, 24 lipca 2011
Pączki...

...w Madrycie!

...bo tu robione...i tu kupione...(...też: zjedzone... ;-) ) więc nie polskie... No ale nieco polskie pączki przypominają...prawda.

A skąd mam? Z Aluche - dziś niedziela... Jedna Pani sprzedawała...świeże. I nawet bardzo tanio: 0,70€ sztuka...(pewnie dlatego, że nieco małe...a może rebajas? ;-) ) i nie mogłam się oprzeć pokusie...

MNIAM...

PS. ...kupiłam...więcej...ale zostały na miejscu skonsumowane... ;-)

piątek, 10 grudnia 2010
PAN

...po hiszpańsku, a CHLEB po polsku.

Chyba wszyscy Polacy w Hiszpanii po...dłuższym pobycie tęsknią za...polskim jedzeniem.Zwłaszcza za CHLEBEM... Dziwne? Nie... Jest tu bowiem wiele dobrych chlebów! Naprawdę... Ale nie ma takiego, jak w Polsce... Nie ma - i już!

Oczywiście można polski chleb kupić w polskim sklepie... Już parodniowy...ale w niedziele i poniedziałki na ogół jest.

Wielu polskich emigrantów robi zakupy w niemieckich sklepach ALDI. Ja czasami też. Ostatnio odkryłam tam pyszny CHLEB....baaardzo podobny do naszego, polskiego... ;-)  I, co równie ważne - SWIEZUTKI...Do tego, co tu kryć...tańszy niż w polskim sklepie... To ten chleb:

PAN RECIÉN HECHO - chleb świeżo upieczony!

Chleb...prawie jak polski

PAN RÚSTICO de ALDI

I przy okazji...jeszcze jedna ciekawostka... W tym samym sklepie są pierniczki. Pyszne, czekoladowe nadziewane pierniczki... Jak polskie!

PAN DE ESPECIAS - ALDI

... W ALDI-ku, jak tu się popularnie ten sklep nazywa - można znaleźć wiele smaków bliskich Polakowi... Do tego po przystępnych cenach...Te dziś pokazane tu produkty...PAN RÚSTICO czy PAN DE ESPECIAS 300g - kosztują mniej niż 2€

wtorek, 07 kwietnia 2009
Polskie w Hiszpanii.

Pewnie padnie pytanie, gdzie to?

Wlasnie ciekawostka jest to, ze zdjecie nie jest z zadnego polskiego sklepu...

Zrobilam je...w jednym z hiszpanskich sklepow ALCAMPO.

A ceny?...Ceny od 6 do 9 €.

I jeszcze jedno...Choc na wodkach absolutnie sie nie znam...Ta ZUBR jest...czysta, biala. Natomiast SOBIESKI - ma jakas trawke...no i kolor jakby tradycyjnej Zubrowki... Hmmm...

Pisze o tym, bo czesto wlasnie wodka, zwlaszcza Zubrowka uznawana jest za typowo polski i ciekawy prezent dla hiszpanskich przyjaciol.

poniedziałek, 24 lipca 2006
Los pierogi...

he...he...No cudownie!!! Fantastycznie!!!

Oh, no od dawna wiadomo...w emigacyjnych kółkach i kółeczkach, że starsi stażem emigranci polscy mówią miedzy sobą...mieszanym językiem...Początkowo są to tylko wtrącenia hiszpańskich słów...z czasem odwrotnie...wtrącają ...polskie...

Tak...Więc już nie tylko spainglish czy spanglish (Spanish by introducing English) czyli hiszpański z wtrąceniami angielskimi...

Jest też...eeeeeeeee...hiszpol(ski)? kastpol(ski)? No jak to nazwać?

Aaaaaa....no chodzi mi np. o LOS PIEROGI*, tak o polskich pierogach mówię, a właściwie cytuję...A cytuję...ze strony naszej Polskiej Ambasady

=> http://www.polonia.es

A dokładniej tu:

=> http://www.polonia.es/x.php/2,148/Gastronom-a.html

Ja tam zawsze do hiszpańskich znajomych mówiłam "empanadillas polacas", no ale od dziś będę mówić: PIEROGI, LOS PIEROGI, he, he...

(Swoją drogą...czy faktycznie w Polsce są tak popularne pierogi z... soczewicą ? Na w.w www., bądź co bądź, reprezentującą POLSKE i jej kulturę figurują na pierwszym miejscu! A ja nigdy w życiu takich nie jadłam...Nigdy... Za to pierogi ruskie, często, gęsto i z największym smakiem, a o nich sza...Ani słowa nie ma!!! No ja nie wiem...)

Z gołąbkami też mnie zaskoczono!!!  Woow!!! Toż to nic innego jak...ROLLITOS DE ARROZ Y CARNE. No wspaniale!!! Na to także nie wpadłam...i bym NIGDY nie wpadła, biorąc pod uwagę fakt...że są...delikatnie mówiąc...sporej wielkości. Więc jeśli już...to "ROLLOS"...No ale też nie, ...nie pasuje...No nie...

No i GOŁABKI to nie tylko ryż i mięso...Te akurat jadłam też np. z grzybami...En fin...

Ah, no jeszcze zrazy zawijane...Tak. To będą też ROLLITOS, tyle że DE TERNERA. Tu skłonnam nie dyskutować...i zostawić ROLLITOS.

Znów hiszpol(ski), espol(ski) czy jak tam te polskie wtrącenia w hiszpańskim nazwiemy, się pojawia, cyt: Formamos zrazy (hacemos un rollito con la carne (...) )

Abstrahując od ciekawych wtrąceń i połączeń językowych... na www.polonia.es, zaskoczył mnie także skład przepisów kulinarnych...

Są...faworki...(LOS FAWORKI, he...he... Tak się składa, że favor po hiszpańsku to...przysługa ;-) ), żurek, a nawet KNEDLE, tak! Knedle, LOS KNEDLE !!!. (Byłam przekonana, że knedle rodem z Czech są...)

Ale brakuje TYPOWO POLSKICH dań... (Rosół jest!!! Tyle, że nazywa się tam : CONSOMÉ POLACO. Krucze...No też NIGDY tak rosołu nie nazwałam...Nigdy...)

Dobra. Nie krytykuję! Dość!!! Będę konstruktywna... i publicznie zadam Wam wszystkim pytanie (...LICZE na od-pod-powiedzi...):

Jakie dania reprezentują Waszym zdaniem Polską Kuchnię ?

* LOS PIEROGI po hiszpańsku wcale nie będą brzmieć jak po polsku mimo hiszpańskiego rodzajnika. Tak się składa, że "g" przed "i" w hiszpańskim czyta się jako "h". Czyli będzie brzmieć:  los pierohi...

sobota, 17 grudnia 2005
Cudze chwalimy...

Swego  NIE  doceniamy...

:-(